Miechowice – od tego miejsca wszystko się zaczęło
Urodziłem się w Bytomiu i wychowałem w Miechowicach. Moje dzieciństwo przypadło na przełom lat 80. i 90. – czas podwórek pomiędzy blokami, trzepaków, rowerów, kaset magnetofonowych, pierwszych komputerów i całych dni spędzanych poza domem. Wspominam ten okres bardzo dobrze. Miechowice były dla mnie zwyczajnym miejscem dorastania, ale z dzisiejszej perspektywy widzę, jak mocno zostały we mnie kontrasty Bytomia: duże osiedla mieszkaniowe, stare kamienice, przemysłowa historia i miechowicki las dostępny niemal od razu po wyjściu z bloków.
Nie będę dorabiał do dzieciństwa teorii, że już wtedy wiedziałem, że rysowanie przyda mi się w życiu. Pamiętam jednak, że jeszcze przed pójściem do szkoły byłem z mamą u pani, która poprosiła mnie o narysowanie domku. Zrobiłem to starannie, a ona powiedziała, że nie trzeba przestawiać mnie na prawą rękę. Chyba jej się spodobało.
Lubię jedno zdjęcie z tamtych lat: siedzę w oknie w rodzinnym mieszkania na parterze przy ul. Felińskiego, kilka razy dziennie mówię tym samym sąsiadom "dzień dobry". Poniżej znajduje się napis „FIRMA”, nie wiem kto go zrobił, może mój starszy brat, ale utkwił mi w głowie.
Dzieciństwo w Bytomiu-Miechowicach – jedno z rodzinnych zdjęć z mieszkania przy ul. Felińskiego, w którym dorastałem.
Szkoła podstawowa nr 54 w Bytomiu – najważniejsze spotkanie
Chodziłem do szkoły podstawowej nr 54 w Bytomiu-Miechowicach. Bardzo dobrze wspominam ten czas, a szczególnie jedno wydarzenie z dyskoteki szkolnej w siódmej klasie. Poznałem tam Kasię i poprosiłem ją do tańca przy utworze Aisza zespołu Magma.
W ósmej klasie symbol „AK + KS” pojawiał się regularnie w moich zeszytach, notatkach, a czasem również na szkolnych ławkach. Od 23 stycznia 1998 roku jesteśmy razem, a od 2010 roku jesteśmy małżeństwem. Dziś mamy dwoje wspaniałych dzieci.
Adam i Kasia – fotografia z 1998 roku. Schody przy wejściu do szkoły podstawowej nr 54 w Bytomiu.
Piszę o tym w artykule zawodowym świadomie, bo trudno opowiedzieć własną drogę wyłącznie przez pryzmat edukacji i pasji bez wspominania najważniejszych osób w życiu.
Ludzie, którzy są do dziś
Ważną częścią tamtego czasu były osiedlowe ekipy. Ja miałem swoją i była świetna. Mimo upływu lat nadal się spotykamy lub rozmawiamy. Ci ludzie ukształtowali mnie i każdego z nich nadal bardzo cenię za jego postawę życiową.
Tomasz, Yobrat, Piter, ja i Witek. Kilka lat później sylwetki naszej grupy stały się również częścią pierwszego logo archi group
Potocznie „Elektronik” w Bytomiu, czyli ZSEE przy ul. Katowickiej
Po szkole podstawowej wybrałem Zespół Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Bytomiu, potocznie nazywany „Elektronikiem”. W 2004 roku ukończyłem technikum w specjalności związanej z systemami i sieciami komputerowymi. Na tym etapie jeszcze nie myślałem o projektowaniu wnętrz, za to coraz bardziej interesowała mnie rozwijająca się wtedy telefonia komórkowa i nowe technologie. Potrafiłem serwisować popularne wówczas telefony, takie jak Nokia 3210 czy 3310, wymieniać wyświetlacze, naprawiać je po zalaniu i diagnozować podstawowe usterki.
Do dziś widzę efekty tej technicznej edukacji. Samodzielne składanie komputerów, planowanie instalacji elektrycznych i multimedialnych czy rozwiązywanie problemów technicznych zawsze przychodziło mi naturalnie. Duży wpływ miał na to również mój tata, który potrafił naprawić właściwie wszystko.
2004–2005 – pierwszy świadomy krok w stronę architektury wnętrz
Po ukończeniu technikum zacząłem szukać kierunku, który połączyłby techniczne myślenie z pracą twórczą. Architektura wnętrz była wtedy znacznie mniej popularnym i mniej obecnym w powszechnej świadomości kierunkiem niż dzisiaj. Studia były dla mnie również dużym wydatkiem, dlatego postanowiłem najpierw sprawdzić, czy rzeczywiście jest to droga, którą chcę podążać. Wybrałem jednoroczne Policealne Studium Zawodowe Żak w Gliwicach, specjalność Architektura Wnętrz.
To był krótki etap, ale bardzo ważny, bo pozwolił mi sprawdzić, czy chcę iść dalej właśnie w tę stronę. Po raz pierwszy projektowanie przestało być abstrakcyjnym pomysłem, a stało się czymś, czego można się uczyć każdego dnia: kompozycji, rysunku, myślenia o funkcji, proporcjach i przestrzeni. Ukończenie studium w 2005 roku utwierdziło mnie w decyzji o dalszej edukacji na kierunku Architektura Wnętrz.
Dyplom Policealnego Studium Zawodowego Żak w Gliwicach – specjalność Architektura Wnętrz, 2005.
2005–2009 – praca w ERA i studia w Katowicach
W tym czasie, dzięki mojej siostrze, znalazłem pracę jako specjalista ds. sprzedaży w sieci telefonii komórkowej Era, dzisiejszym T-Mobile. Nadal miałem więc codzienny kontakt z najnowszymi modelami telefonów i mogłem obserwować bardzo szybki rozwój technologii mobilnych. Podstawą tej pracy była jednak profesjonalna sprzedaż i kontakt z klientem. Z dzisiejszej perspektywy widzę, że umiejętność rozmowy, słuchania i rozpoznawania potrzeb jest w pracy projektanta równie ważna jak znajomość materiałów czy programów komputerowych.
W październiku 2005 roku rozpocząłem 3,5-letnie studia pierwszego stopnia na kierunku Architektura Wnętrz w Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach. Studiowałem w trybie niestacjonarnym, łącząc naukę z pracą. Był to czas intensywnego budowania podstaw: rysunku, kompozycji, historii sztuki, projektowania, konstrukcji, materiałów i podstaw modelowania 3D - w czym najbardziej się odnalazłem. Dorabiałem sobie, udzielając korepetycji z obsługi programów do projektowania, najczęściej był to Archicad.
13 marca 2009 roku uzyskałem tytuł licencjata na kierunku Architektura Wnętrz. W obronie mojej pracy licencjackiej zaprojektowałem salon sprzedaży telefonów komórkowych sieci ERA w CH Forum w Gliwicach. Promotorką pracy była dr inż. Teresa Biernot, którą bardzo miło wspominam. Dwa lata później została również promotorką mojej pracy magisterskiej.
Praca dyplomowa licencjacka, 2009. Autor: Adam Kuropatwa. Promotor: dr inż. Teresa Biernot. Temat: „Projekt koncepcyjny salonu sprzedaży sieci Era w Centrum Handlowym Forum w Gliwicach”. Wyższa Szkoła Techniczna w Katowicach.
Dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia na kierunku Architektura Wnętrz w Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach – 2009.
Studio Stożek – pierwsza praca w biurze projektowym
Kolejnym ważnym etapem była praca w katowickim biurze projektowym Jerzego Stożka – architekta i artysty, którego sposób pracy do dziś bardzo cenię. Po raz pierwszy mogłem obserwować zespół projektowy pracujący w realnych warunkach: pod presją terminów, przy zmianach wprowadzanych przez inwestorów, wymaganiach technicznych i prawnych oraz odpowiedzialności za przygotowywaną dokumentację.
Szybko wyspecjalizowałem się w modelowaniu 3D, rysunkach konstrukcyjnych i kosztorysowaniu. Osobne prace kosztorysowe przy wielu inwestycjach dawały mi dostęp do kompletnych dokumentacji projektowych, dzięki czemu zdobywałem coraz większą wiedzę techniczną, instalacyjną i konstrukcyjną. Jednocześnie intensywnie rozwijałem modelowanie 3D i wizualizację.
W tym okresie opracowywałem między innymi modele i wizualizacje stadionu Cape Coast w Ghanie oraz model 3D kamienicy w Katowicach. Pracowałem również przy innych projektach biura, między innymi związanych z Teatrem Rozrywki w Chorzowie i inwestycją SEW w Tychach. Bardzo dobrze wspominam ten czas i możliwość poznania „starej szkoły” projektowania – z ołówkiem w ręku równie ważnym jak mysz komputerowa.
Wybrane materiały z okresu mojej pracy w Studio Stożek: model 3D i wizualizacje kamienicy w Katowicach oraz model i wizualizacje stadionu Cape Coast w Ghanie.
2009–2011 – studia magisterskie i coraz bardziej samodzielna droga
W październiku 2009 roku rozpocząłem w Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach studia drugiego stopnia na kierunku Architektura Wnętrz. Ukończyłem je w lipcu 2011 roku i uzyskałem tytuł magistra sztuki. Formalnie zamknął się wtedy wieloletni etap edukacji, który rozpoczął się od technikum komputerowego, a przez studium w Gliwicach doprowadził mnie do ukończenia pełnych studiów kierunkowych.
Bardzo dobrze wspominam studia i naszą grupę. Rozpoczynaliśmy naukę w znacznie większym gronie, jednak do końca studiów dotarła już dużo mniejsza liczba osób. Tylko część absolwentów zdecydowała się później związać swoją przyszłość zawodową z projektowaniem i prowadzeniem własnej działalności.
Tematem mojej pracy magisterskiej był projekt adaptacji wnętrza obiektu poprzemysłowego na lokal restauracyjny. Opracowanie obejmowało inwentaryzację istniejącego budynku, model 3D, układ funkcjonalny, rzuty, przekroje, detale, projekt sufitu oraz wizualizacje wnętrza w scenach dziennych i wieczornych.
Praca dyplomowa magisterska, 2011. Autor: Adam Kuropatwa. Promotorka: dr inż. Teresa Biernot. Temat: „Projekt adaptacji wnętrza obiektu poprzemysłowego na lokal restauracyjny”. Wyższa Szkoła Techniczna w Katowicach.
Dyplom ukończenia studiów magisterskich na kierunku Architektura Wnętrz w WST w Katowicach - rok 2011
19 czerwca 2010 – powstaje archi group
19 czerwca 2010 roku rozpocząłem własną działalność projektową pod nazwą archi group Adam Kuropatwa. Byłem wtedy jeszcze w trakcie studiów magisterskich. Nie czekałem na moment, w którym wszystko będzie idealnie przygotowane. Chciałem pracować na własny rachunek, rozwijać własny sposób projektowania i samodzielnie odpowiadać za cały proces – od pierwszej rozmowy z inwestorem po dokumentację i kontakt z wykonawcami.
Kiedy w 2010 roku powstawała nazwa i pierwsza identyfikacja archi group, pojawił się motyw grupy sylwetek, który miał dla mnie również osobisty wymiar i nawiązywał do ludzi obecnych w moim życiu od młodości. Od początku zależało mi, żeby firma nie kojarzyła się wyłącznie z nazwiskiem jednej osoby, ale z zespołem, współpracą i ludźmi skupionymi wokół wspólnego projektu.
Jedna z pierwszych wersji logo archi group
Jeden z pierwszych banerów www
2015 – własne biuro, 16 m²
Przez pierwsze lata pracowałem w mieszkaniu, a spotkania zazwyczaj odbywały się na budowie lub u inwestora. W 2015 roku zaadaptowałem malutki lokal usługowy przy ulicy Felińskiego 54 w Bytomiu - zaledwie 16 m². Projektowałem go wcześniej dla żony jako salon stylizacji paznokci i gabinet kosmetyczny. Po latach jednak zmienił funkcję na pierwsze biuro archi group. Z dzisiejszej perspektywy ta powierzchnia wydaje się bardzo mała, ale wtedy była ważnym krokiem: własnym miejscem do pracy, przechowywania dokumentacji i materiałów oraz spotkań z klientami.
Małe biuro szybko uczy dyscypliny. Każdy metr musi mieć funkcję, sprzęt trzeba dobrze zorganizować, a przestrzeń nie może przeszkadzać w pracy. Było to też pierwsze miejsce, w którym mogłem spotkać się z inwestorami i zaprezentować projekt.
Pierwsze własne biuro archi group przy Felińskiego 54 w Bytomiu – 16 m², rok 2015.
2019 – Stolarzowicka 19 i nowy etap archi group
W 2019 roku przeniosłem pracownię do budynku dawnego gimnazjum przy ulicy Stolarzowickiej 19 w Bytomiu-Miechowicach. Był to zupełnie inny rodzaj przestrzeni: wysoka dawna sala gimnastyczna, duże okna, cegła pod tynkiem do odkrycia, stara drewniana podłoga pod warstwami osb i pcv, miejsce pozwalające rozdzielić stanowiska projektowe od strefy spotkań.
Ta przeprowadzka miała dla mnie również znaczenie symboliczne. Po latach pracy w niewielkim lokalu mogłem stworzyć przestronną i komfortową pracownię, inspirowaną również sposobem myślenia o przestrzeni, który od lat cenię w realizacjach innych topowych pracowni. Zamiast anonimowego lokalu powstało miejsce z własnym charakterem, w którym historyczna tkanka budynku spotkała się ze współczesnymi narzędziami pracy. Historię remontu, projektu i obecnego wyglądu tego miejsca opisałem szerzej w artykule Nasze biuro projektowe w Bytomiu.
2026 – porządkowanie szesnastu lat pracy
W 2026 roku uruchomiłem nową wersję archigroup.pl. Traktuję ją nie tylko jako zmianę strony internetowej, ale jako okazję do uporządkowania szesnastu lat działalności: projektów, zdjęć realizacji, wizualizacji, doświadczeń i zmian, które zaszły w sposobie projektowania oraz prezentowania architektury.
Stąd również ten artykuł. Zwykle na stronie biura pokazuje się końcowy efekt: gotowe wnętrze, elegancką wizualizację albo kilka zdań o doświadczeniu. Dla mnie ważne jest jednak pokazanie drogi pomiędzy pierwszym pomysłem a miejscem, w którym jestem dzisiaj. Nie była zaplanowana od początku. Składała się z kolejnych decyzji, pracy, nauki, ludzi spotkanych po drodze i wielu projektów, które zmieniały moje podejście do zawodu.
Jak ta droga wpływa na sposób, w jaki projektuję?
Techniczne wykształcenie nauczyło mnie szukania schematów i zależności. Studia artystyczne dołożyły do tego kompozycję, proporcję, materiał i światło. Praca w sprzedaży nauczyła mnie słuchać i tłumaczyć rozwiązania w prosty sposób, a doświadczenie w biurze projektowym pokazało, że atrakcyjny obraz jest tylko częścią większego procesu. Prowadzenie własnej firmy dołożyło odpowiedzialność za terminy, budżet, dokumentację i ostateczny efekt realizacji.
Dlatego projekt zaczynam od funkcji. Analizuję sposób życia domowników albo sposób działania firmy, komunikację, przechowywanie, światło dzienne, instalacje i możliwości techniczne budynku. Dopiero na tej podstawie buduję geometrię, materiały, kolorystykę i oświetlenie. Lubię wnętrza wyraziste, ale nie interesuje mnie efekt, który nie ma uzasadnienia w całej kompozycji.
Materiały oceniam nie tylko przez kolor i fakturę, ale też przez trwałość, sposób starzenia, możliwość wykonania oraz późniejsze użytkowanie. Światło traktuję jako część architektury, a nie dekorację dodawaną na końcu. W dobrze zaprojektowanym wnętrzu te elementy powinny działać razem, nawet jeśli użytkownik nie analizuje świadomie żadnego z nich.
Technologia była ze mną wcześniej niż projektowanie
Początek w technikum komputerowym sprawił, że rozwój narzędzi cyfrowych zawsze był dla mnie naturalną częścią zawodu. Od pierwszych modeli 3D i wizualizacji przeszedłem przez kolejne generacje oprogramowania, rendering, animację i prezentacje 360°, aż do rzeczywistości wirtualnej oraz narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję.
Nie traktuję jednak technologii jako celu samego w sobie. Model 3D, VR czy AI mają wartość wtedy, gdy pomagają lepiej podjąć albo lepiej wyjaśnić decyzję projektową. Obraz może powstać coraz szybciej, ale nadal trzeba wiedzieć, czy przedstawiony układ jest funkcjonalny, czy materiał można zastosować w danym miejscu, jak poprowadzić instalacje i czy całość da się wykonać w rzeczywistym budżecie. Więcej o tym obszarze opisuję w dziale 3D, AI i VR w architekturze.
Projektowanie nadal zaczyna się od rozmowy
Niezależnie od liczby programów, ekranów i możliwości technologicznych projektowanie wnętrz pozostaje pracą z ludźmi. Inwestor nie musi znać nazw wszystkich materiałów, rozwiązań technicznych ani zasad rysunku wykonawczego. Powinien natomiast rozumieć, dlaczego proponuję konkretne rozwiązanie, jakie ma ono konsekwencje i jak wpłynie na codzienne korzystanie z przestrzeni.
Staram się prowadzić projekt tak, aby kolejne decyzje wynikały z poprzednich. Najpierw funkcja i układ, później forma, materiały, oświetlenie i detal, a następnie dokumentacja pozwalająca te założenia zrealizować. Wizualizacja jest ważna, ale nie jest projektem sama w sobie. Dobry projekt powinien być jednocześnie czytelny dla inwestora i użyteczny dla ludzi, którzy będą go wykonywać.
Najczęściej zadawane pytania
Kim jest Adam Kuropatwa?
Adam Kuropatwa jest architektem wnętrz z Bytomia i założycielem pracowni archi group. Własną działalność projektową prowadzi od 19 czerwca 2010 roku.
Jakie wykształcenie ma Adam Kuropatwa?
Ukończył studia pierwszego i drugiego stopnia na kierunku Architektura Wnętrz w Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach. 7 lipca 2011 roku uzyskał tytuł magistra sztuki na kierunku Architektura Wnętrz. Swoją przygodę z projektowaniem rozpoczął w 2004 roku w Policealnym Studium Zawodowym Żak w Gliwicach na specjalności Architektura Wnętrz.
Od kiedy działa archi group?
Działalność archi group Adam Kuropatwa została rozpoczęta 19 czerwca 2010 roku. Pierwsze własne biuro firma otworzyła w 2015 roku przy ulicy Felińskiego 54 w Bytomiu.
Gdzie obecnie znajduje się pracownia?
Od 2019 roku pracownia archi group mieści się przy ulicy Stolarzowickiej 19 w Bytomiu-Miechowicach, w zaadaptowanych wnętrzach dawnego budynku szkolnego.
Czy archi group realizuje projekty tylko na Śląsku?
Nie. Śląsk pozostaje głównym obszarem działania pracowni, ale projekty realizowane są również w innych częściach Polski. Część spotkań, prezentacji i uzgodnień może być prowadzona zdalnie.
Porozmawiajmy o Twojej inwestycji
Biuro archi group znajduje się przy ulicy Stolarzowickiej 19 w Bytomiu-Miechowicach. Spotkania odbywają się po wcześniejszym umówieniu – w pracowni, na miejscu inwestycji lub online.
Telefon: +48 600 504 956
E-mail: biuro@archigroup.pl